• Wpisów: 8
  • Średnio co: 262 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 17:49
  • Licznik odwiedzin: 1 675 / 2361 dni
 
albertyna
 
Albertyna: Witam.
No to robimy internet.
Ostatnio czuję się okropnie. Szkoła..
Ale jest Kacper.. Myślę, że to on daje mi oparcie we wszystkim.. Myślę, że kocham go naprawdę.. Nie mogę wytrzymać tej odległości między nami.
Zepsułam telefon. Jestem rzadziej na gg. Nie mogę z nim pisać, rozmawiać.. To jest straszne..
Kiedy nie piszę z innymi czuję się strasznie pusta.. W sumie.. Jakby wcale nie było mnie.
W szkole idzie mi na razie świetnie.. Myślę, że będzie tak dalej.
Zapisałam się do koła Caritas, aby pomagać chorym dzieciakom. Rodzice powiedzieli mi, że nie lubię tej organizacji. Dlaczego? Ponieważ kiedy dziadek był chory nie pomogli. Odmówili kategorycznie.
Śmierć dziadka to był jeden z koszmarów.. Zmarł w kwietniu 2011 roku.
Co boli mnie najbardziej?
To, że nie doceniałam go.. Że doceniłam go, jako mojego dziadka dopiero kiedy dowiedziałam się, że jest śmiertelnie chory..
Dopiero wtedy zaczynałam dowiadywać się pewnych rzeczy od rodziców..
Dziadek zmarł na raka płuc.. To był dla mnie cios, był ze mną przecież od dziecka.. Tylko, jak mówiłam, z wiekiem przestałam doceniać to.
Zeszłam na przykry temat.
Moje życie to dalej jedna wielka nuda. Oczywiście tylko Kacper ubarwia moje życie.. I Kinga jakoś pomaga mu.
Chyba nie mam już o czym pisać.. Notki dodaję rzadko.
Dziękuję, jeśli ktokolwiek przeczytał tą notkę.
Do napisania.
A.
__________
The Cranberries- Zombie

Nie możesz dodać komentarza.